Lena przekraczała właśnie próg *wytwórni muzycznej You-Mixu,gdzie była umówiona na casting.
-Dzień dobry-powiedziała dziewczyna,kierując te słowa w stronę kobiety stojącej na recepcji.
-O Dzień dobry.Ty pewnie jesteś Helena,tak?
-Wystarczy Lena-odrzekła lekko podenerwowana
-Dobrze,więc musisz iść tym korytarzem prosto,a potem skręcić w lewo
-Dziękuje za pomoc-dziewczyna uśmiechnęła się i powędrowała w wyznaczonym kierunku
Kiedy dziewczyna dotarła na miejsce zapukała,usłyszała WEJŚĆ...więc Lena pociągnęła za klamkę i weszła do środka.Przywitała ją dość radosna młoda kobieta/poprawka dziewczyna,miała z jakieś 19 lat/podała rękę Lenie,po czym powiedziała:-Cześć jestem Nina Tomson i jestem menadżerką You-Mixu
-Miło mi panią poznać
-Gdzie tam od razu panią,mów mi Nina
-Ok Nino miło mi cię poznać,jestem Lena
Nina złapała Lenę za rękę i pociągnęła za sobą w stronę jakiegoś pokoju,które okazało się studiem nagraniowym.
-Więc najpierw musisz nagrać Demo
-Wybrałam swój własny utwór pt. ,,Skyscraper''
Skies are crying
I am watching
Catching teardrops in my hands
Only silence as it's ending,
Like we never had a chance
Do you have to, make me feel like
There's nothing left of me?
You can take everything I have
You can break everything I am
Like I'm made of glass
Like I'm made of paper
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Like a skyscraper!
-Dziękuje
-Nie to ja dziękuje masz wspaniały głos,niedługo powinniśmy się odezwać
Tymczasem
*******
Zayn poprawił tylko szybko (czytaj:1,5h) swoją piękną fryzurę i pojechał w stronę jej **domu jego pięknej Perrie.Chłopak przycisnął guzik dzwonka,który znajdował się tuż przy drzwiach.Po chwili za białych drzwi wyłoniła się prześliczna twarz blondynki.Dziewczyna rzuciła mu się na szyję-w końcu nie widzieli się prawie 2 miesiące,a on okręcił się z nią wokół własnej osi,po czym namiętnie ją ucałował.Później wsiedli do czerwonego porsche i odjechali w stronę ZOO.Zayn spędził z nią wspaniały dzień,jeden z przechodni zrobił dla nich pamiątkowe zdjęcie ich wyjątkowej randki,Wieczorem szatyn odwiózł swoją narzeczoną do domu i odprowadził do drzwi,w nagrodę otrzymał buziaka w policzek(oczywiście Zen liczył na coś więcej,w końcu nie widzieli się 2 miesiące,ale cóż).
********
Następnego dnia rano
-Aaa-zaczął krzyczeć Niall,został perfidnie oblany kubłem zimnej wody
Kto mógł podjąć się takiego czynu?Hmn pomyślmy...
-Harry ty idioto jest 7:00 rano(No tak,któż inny mógłby to zrobić)
-Kto rano wstaje,ten banany dostaje,czy jakoś tak,nieważne-odrzekł jakże mądry Harold
-No i co z tego! chwila jakie banany?
-Już ci mówię tylko się nie drzyj bo jest rano i normalni ludzie jeszcze śpią
-Egh?
-Stwierdziłem,że nie możesz być wiecznym singlem i tak oto:
,,Ja Harry Edward Styles,król swatania i bóg stylu,znajdę ci damę twego serca,islandzki młodzieńcu.''
-Heri co ty pierdzielisz?a po za tym jestem Irlandczykiem a nie Islandczykiem
-Co za różnica to wyspa i to wyspa.No ale stary zgódź się plosie!-błagał jak nadęte,małe dziecko Harry robiąc przy tym maślane oczka
-No dobrze zgadzam się
*******
6 godzin później
Wczoraj wieczorem poinformowali mnie o tym,że to ja zostałam twarzą You-Mixu-reality jak zarówno wytwórni muzycznej.Właśnie lecę do Londynu.Wciąż nie mogę uwierzyć,że tam lecę.Spełnił się moje trzy marzenia i to w jednym czasie;odwiedzę Londyn,zostałam rozchwytywana i spełniam to z moją najcudowniejszą przyjaciółką
Parę godzin później
Kiedy dziewczyny dotarły do hotelu i rozpakowały walizki,pół godziny później Lena postanowiła wybrać się do piekarni po pączki dla Fran,która właśnie wyszła z zamiarem zwiedzenia Londynu.
*******
Blondynka obiecała dziś bratu,że pomoże mu w piekarni.Właśnie przyszła klientka,już chciała złożyć zamówienie,kiedy zza szyby wyłoniła się postać Brandona.Kim spanikowała,zaciągnęła nieznajomą za ladę,a w akcje desperacji wysypała na swoja głowę worek mąki.Dziewczyna zdążyła ubłagać tylko,by nic nie mówiła i obsłużyła chłopaka.
-Dzień Dobry
-Dzień Dobry
-Hej.?
-Ona nie mówi,ma...zapalenie krtani,właśnie zapalenie krtani ma
Kim przytaknęła tylko i wzięła się za ugniatanie ciasta na ciasteczka-tylko to umiała zrobić
Brandon złożył zamówienie,pożegnał się (jak na lalusia i gwiazdora z liceum,był bardzo uprzejmy).Po czym wyszedł.
############################**************************#########################
No i jest kolejny rozdział,jak widzicie przystaje na tym,że Harry będzie totalnym jełopem(chociaż w rzeczywistości IQ nie jest zbyt wysokie).
Rozdział 3 jutro,a na komy i tak nie liczę, bo ich nie będzie.
Wczoraj był koncert w Niemczech...dotąd przeżywam~znaczy mnie tam nie było,ale zakończyło on się pomyślnie.
.jpg)