niedziela, 22 czerwca 2014

Rozdział 1-Powiedz mu,że znasz Horana...

Tak,będziemy robić to co robimy
będziemy udawać,że jesteśmy fajni.
~Live While We're Young,One Direction

-Dziękujemy,jesteście wspaniali-Niall podziękował fanom na widowni ich kolejnego koncertu.
Zmęczeni chłopcy zmierzali właśnie w stronę garderoby,kiedy nagle zatrzymała ich śliczna lokata blondynka z aparatem fotograficznym.
-Hej chłopaki-zaczęła dziewczyna
-Oo Kim,hejka dawno się nie widzieliśmy-powiedzieli chórem
-Tak wiem musiałam nadrobić kilka zaległości w szkole,a poza tym miałam szlaban.
-Oj Kim coś ty zbroiła-parsknął Zayn
-Bardzo śmieszne, jakbyście nie wiedzieli o co mi chodzi,przypominam wam,że to przez was mam szlaban--  -Heh przez nas Kimberly-spytał złowieszczo Liam
-Nie mów do mnie Kimberly-dziewczyna wpadła w furie
Jestem Kim! i nie udawajcie,że nie wiecie o chodzi,bo to ja musiałam was gonić po całym hotelu na sesje i przypominam wam,że mieliście na sobie same bokserki oraz pistolety na wodę.
-A co to ma do rzeczy?-zapytał Niall
-Pomyślcie trochę,ups...zapomniałam,że wy tego nie potraficie.Wasze wspaniałe fanki,które uwielbiam zhakowały  kamery,a zdjęcia z nich wrzuciły do internetu i moja kochana matka pomyślała sobie nie wiadomo co i BUM!!! szlaban.
-Aa co my mamy do tego?-spytał niekumający Harry
-Ogh!! nie mogę z wami,jak znajdziecie kiedyś mojego trupa to wiedzcie,że to przez was.
Jakiego trupa!? Niall ratuj mnie!-panikował Lou,skacząc na ręce Niall-a
-Dobra koniec tej jakże ciekawej i mądrej konwersacji,ale muszę wam zrobić parę fotek dla pewnych fanek
-To ty masz fanki?-spytał głupkowato Harry
-Tak jestem największa diva na tej planecie,dla waszych fanek baranie
-Ok spokojnie tylko się pójdziemy się przebrać i wrócimy
-Jasne tylko szybko,bo wasze tępo przebierania zamienia się w 2-godzinną zabawę przedszkolaków

15 minut później

WOW!! Wy już gotowi,cali,nie ubrudzeni,macie wszystkie ciuchy na sobie ja chyba śnie,niech ktoś mnie uszczypnie
-AŁA! Harry ty idioto tak się tylko mówi
-A skąd ja mogłem mieć pewność,że nie mówisz tego na serio?
-Ugh...Dobra to ja wam cyknę teraz parę fotek
Kim rozpoczęła swoją sesję,gdy nagle zatrzymała się i wyglądała jak sparaliżowana.Chłopcy odwrócili w stronę w którą kierował się wzrok Kim.Zobaczyli tam wysokiego,umięśnionego,przystojnego szatyna,który zmierzał właśnie w ich stronę,ale zatrzymał się na chwilę by przywitać się z jakimś mężczyzną
-Kimi,Kimi,ktoś tu się zakochał
-Co ja!?pfh....-zapytał z lekkim krzykiem dziewczyna. po czym parsknęła śmiechem
-Tak,ty
-Tak właśnie-wtrącił się Harry
Po tych słowach Kimberly zaciągnęła chłopców na korytarz.
-No dobra,to Brandon gwiazda szkoły,kocham się w nim od kilku lat-mówiła zamyślona Kim opierając się o jedną ze ścian korytarza,na którym się znajdowali
-Ale on i tak na mnie nie spojrzy!!
-Niby dlaczego-wtrącił się Liam
-Przecież jestem dla niego zbyt przeciętna,a on i tak woli te wypindrzone lalunie,nawet na mnie nie spojrzy
-To powiedz mu,że znasz Horana
-Albo,że Harry Styles to twój dinozaur
-No co wy przecież on na to nie poleci...szczególnie dotyczy się ciebie Harry ,DINOZAUR ....serio wtrącił się Zayn
-Powiedz mu,że potajemnie się spotykamy,bo ja jestem taki przystojny,tylko żeby Perry się o tym nie dowiedziała bo będę mieć piekło
-Chłopcy to miłe,że chcecie mi pomóc,ale wy chyba już totalnie oszaleliście,chociaż pomysł Harrego
wydawał by się tutaj racjonalnym punktem wyjścia
-Ty chyba żartujesz Kim
-No logiczne...,,Dinozaur'',przecież tylko kretyn mógłby to wymyślić
-Ej-powiedział obrażony Hazzuś
On nawet nie wie,że jestem fotografem,a po za tym ja marzę o związku z prawdziwego zdarzenia,a nie takim który będzie opierać się na kłamstwie
-Jakim kłamstwie
-Normalnym on od razu ,,zakocha się we mnie,bo znam celebrytów i tylko na tym będzie mu zależeć
-Ok Kimuś masz rację-przytaknął Niall
-Dobra moi bad boy-e ja znikam,inaczej matka mnie udusi

******
Tymczasem w Buenos Aires
ROZLEGŁY SIĘ BRAWA...

-Było wspaniale,naprawdę masz talent -powiedział burmistrz Buenos Aires
-Dziękuje, po prostu staram się spełniać marzenia
-Lena,Lena! dzwoni.ą z You-Mixu,mają jakąś ważną informację dla ciebie
-Hallo

Dzień Dobry tutaj zastępca menadżera You-Mix-u,dzwonię aby poinformować Cię,że zostałaś                     propozycję castingu na nową gwiazdę naszego programu.Zgadzasz się?

-Tak tak oczywiście
-Dobrze w takim razie,wszystkie dane prześlemy e-mailem

*******

-Aaa,jestem taka szczęśliwa Fran~skakała z radości Lena
-Widzisz mówiłam Ci,że oni w końcu do ciebie zadzwonią  i co miałam racje
-Tak miałaś rację...Dobra ja znikam,ponieważ jutro mam casting,a muszę się jeszcze przygotować

################################*************#################################

To na razie tyle takie moje wypociny,jutro najprawdopodobniej powinien pojawić się II rozdział
Na komy raczej nie powinna liczyć
Zaczęłam od Brim~parinng Brandona i Kim 

                                                                                               Weras Blanco